wtorek, 23 czerwca 2009

Moje kolano lewe cz. 3 - artroskopia

Jak wyglądała sama artroskopia? Wielu miało lub ma obawy w związku z samych zabiegiem, ja również miałem i dziś spokojnie powiem – jeśli czegoś macie się obawiać to tego czy sama artroskopia a raczej to co zostanie podczas niej wykonane odniesie skutek pozytywny, a co gorsza nie zaszkodzi !

Godzinę zgłoszenia miałem wyznaczoną na 10:15 (15 kwietnia 2009). Byłem na miejscu około 10. Idąc się zarejestrować do szpitala byłem raczej przekonany że koło południa będzie już „po wszystkim”. Wchodząc do pokoju dowiedziałem się, że jestem 4 w „kolejce” a 5-ty jeszcze po mnie…
Po zakwaterowaniu się w pokoju, czekały na mnie 2 kroplówki (sól oczyszczająca), i tak wpatrując się w krople o godzinie około 15:00 zostałem przetransportowany piętro niżej do „poczekalni” gdzie odbyło się zapoznanie z anestezjologiem wszak bardzo w porządku gościem, który popytał i pełni poinformował w jaki sposób mnie znieczuli, klucie w tył pleców nie było potrzebne, zastosował tylko klucie w sama nogę, poczym odczuło się przechodzący prąd lekki skurcz mięśni (bezbolesny) poczym noga zaczęła sztywnieć. Leząc i lekko drzemiąc dobiła godzina 18:00 (w między czasie operowany był inny pacjent). Po 18 przyszedł anestezjolog z kawałkiem zimnego lodu poczym poprzykładał go do nogi – nie odczułem żadnego zimna czyli „czucie” nogi zgodnie spadło do zera. Około 19:00 wjechałem na właściwy już stół operacyjny. Po paru minutach na monitorze ukazał się obraz wnętrza kolana. Fizycznie to co dzieje się od pasa w dół nie widzimy gdyż dzieli nas płachta, wiec zostaje oczywiście tylko monit. Po kilkunastu minutach lekarz rzekł do mnie, iż kolano jest w bardzo dobrym stanie i pokazał na monicie miejsce przecięcia troczków. Dla mnie laika oczywiście w tym momencie to czarna magia była tym bardziej na stole operacyjny gdzie leżymy z dawka emocji.
W 99% podczas operacji nie czułem nic żadnego bólu, tylko moment przecięcia troczków można było porównać do ukłucia przez komara więc bez problemu. (swoja droga takie przeciecie odbywa się pod wpływem „ciepła” coś jak miro palnik z tego co mówił później lekarz).
Po operacji do swojego pokoju zostałem przywieziony po 20:00. W przeciągu następnych 1-2 godzin czucie nogi zaczęło wracać tak więc zaczął pojawiać się również ból, jednak był do wytrzymania, chodź spory, najmocniejszy w momencie ruszania nogą (obracania się na łóżku) kiedy to rurka z cewnika którą mamy włożoną pod skórę ocierała o wnętrze kolana. Samo kolano przybrało oczywiście rozmiary 4x większe co jest akurat typowym objawem pooperacyjnym. Po przyjęciu kroplówką dawki przeciwbólowej udało się zasnąć. Następnego dnia z rana kolo 8:00 sprzedawczyni tutejszego sklepiku zaopatrująca w kule dostarczyła mi jedna parę. I od razu przestrzegam by wzmacniać dużo wcześniej przed operacja mięsnie nogi nie operowanej i bark od strony gdzie będziemy trzymać kule. Zawsze jest to przeciwna strona do operowanej nogi. Czyli w moim przypadku lewa noga operowana, kule trzymam w prawej ręce. Po samej operacji polecam zaopatrzyć się w 2 sztuki kul, gdyż noga będzie na tyle bezwładna, iż na dłuższą metę nie będziemy wstanie chodzić wyłącznie o jednej kuli. Poza tym chodząc z parą kul zyskujemy prawidłowy „chód”, czyli nie deformujemy się.
Warto również spytać kogoś by pokazał jak prawidłowo poruszać się o kulach, pozornie łatwa czynność jednak wielu popełnia błędy, nadwyrężając niepotrzebnie części ciała. Wartość pary kul ortopedycznych to wydatek w moim przypadku (z przepisaniem ich przez lekarza na recepcie i zniżce) 21zł wiec wydatek żaden, a kule mamy praktycznie na zawsze.
Po godzinie 9:00 odwiedził mnie lekarz sprawdzając czy wszystko z kolanem po operacji w porządku, wyjął rurkę cewnika z pod kolana i zmienił opatrunek, zostawił kartę informacyjną leczenia szpitalnego z rozpoznaniem, leczeniem i zaleceniami. Po czym można było praktycznie opuścić szpital.
W karcie informacyjnej leczenia szpitalnego przeczytać mogłem:

Rozpoznanie:
Konflikt rzepkowo-udowy lewostronny z chondromalacja bieguna dolnego rzepki I stopnia.

Leczenie operacyjne:
Artroskopia stawu kolanowego lewego. Uwolnienie boczne – przecięcie troczków bocznych rzepki.

Zalecenia pooperacyjne:
Chodzenie i ruch w pełnym zakresie. Ćwiczenia głowy przyśrodkowej mięśnia czworogłowego uda.
Elektrostymulacje głowy przyśrodkowej mięśnia czworogłowego uda.
Zażywanie Clexane 40 mg 1 x dziennie podskórnie w okolice pępka przez 15 dni.
Schładzanie stawu kolanowego. W razie bólu Zaldiar 3-4 x 1.
Kontrola w Poradni poszpitalnej za 7-10 dni.